^ Do góry

Norwegia 2016

Rena

Trafiliśmy na Renę w roku 2015 i to była miłość od pierwszego wejrzenia. Widoki, cisza i piękne lipienie sprawiły, że wróciliśmy tu aby spędzić kilka wakacyjnych dni. Wyjeżdżamy z Nysy w stałym skandynawskim składzie i wieczorem już jesteśmy na promie w Świnoujściu. Rano pędzimy …..90 km na godzinę po szwedzkich i norweskich drogach w kierunku miejscowości Deset. Meldujemy się w Rena Fiskecamp. W pośpiechu wykupujemy licencję i jedziemy na nasze miejsce ….Hengebrua. Na leśnej polance rozbijamy namiot i obserwujemy wodę. Od naszego ostatniego razu nic się nie zmieniło…. dalej bulkają jak szalone.

Czytaj więcej...

Norwegia 2015 - Glomma

 


Jeszcze emocje nie opadły po łowieniu na Renie, a już serce mocniej bije na myśl o łowieniu na Glommie, jednej z piękniejszych norweskich rzek lipieniowych. Jest to najdłuższa /611 km/rzeka tego kraju, o której wiele już napisano, ale nadal kryje ona wiele wspaniałych miejsc dla pasjonatów muchy. 

Postanawiamy, że nie może to być banalna podróż i wybieramy przejazd przez kanion Jutulhogget. Płacimy myto trollowi i na górę…  Na szczycie postój i na kilka chwil zwalniamy tempo, siadając na skalnej półce i ciesząc się ciszą. Widok jest niesamowity. Kamienna wyrwa w ziemi ma 250 m wysokości i ciągnie się na dwa i pół kilometra. Dookoła skały pokryte porostami w różnych barwach, sosny ozdobione „wąsami” i świerki, którym nie dane było w tych srogich warunkach dorosnąć… Skandynawska bajka.

Czytaj więcej...

Norwegia 2015 - Rena

Kiedy w lipcu 2014 roku żegnaliśmy się z piękną Glommą, pijąc poranną kawę nad jej brzegiem, obiecaliśmy sobie, że wrócimy na norweskie lipieniowe rzeki. Po wynikach wędkarskich nie musiałem mocno namawiać towarzyszy podróży. Krótkie planowanie wyjazdu, zakup niezbędników, prowiantu i jedziemy. A celem podróży Rena…

Czytaj więcej...

Bośnia 2012

No i po namowach Sylwka Luberadzkiego wyruszamy na Bałkany a z nami nasza ”Śląska” maskotka Artur Duchnik. Nad ranem pakujemy samochód. Godzinna przerwa na naprawę zamka w samochodzie……… i wyruszamy z małym opóźnieniem ale w świetnych nastrojach. Pierwszy postój w Czechach i wskakujemy w koszulki przygotowane specjalnie na wyjazd przez Adama „Bona”, kilka chwil na zakup czeskiego piwa i dalej w drogę. W miarę zbliżania się do bośniackiej granicy temperatura wzrasta a na przejściu granicznym termometr …. pokazuje 43 stopnie.

Czytaj więcej...

Szwecja 2010

Wyjazd, który planowaliśmy od kilku lat w końcu doszedł do celu i wielokrotnie namawiani przez kolegów po kiju wyruszamy do szwedzkiej Laponii. Start z Nysy, Bałtyk przeskakujemy z Sassnitz aby rano 2 lipca wyruszyć z Treleborga w kierunku rzeki Lőgdeälven -naszego pierwszego wędkarskiego postoju.

Czytaj więcej...

Dania 2009

Wiele wieczorów przegadanych o wyjeździe na skandynawskie słone trocie ale po Chroboczku 2008 decyzja zapada-Dania. Seatroutowe zakupy i treningi rzutowe wprawiają w osłupienie gapiów na nyskim stadionie – kiedy wraz z Jackiem próbujemy rzucać nowymi wędkami, pozostało jeszcze kilkanaście wieczorów przy imadle i wzorach krewetek….z  Kauflandu no i wyjazd.

Czytaj więcej...